|
Kilka lat temu nastąpił prawdziwy boom na sprowadzanie samochodów używanych z zachodniej Europy. Zjawisko to było spowodowane faktem, iż tam te samochody były sporo tańsze niż w Polsce, zwłaszcza przy korzystnym kursie waluty kraju pochodzenia samochodu w stosunku do złotówki. Wówczas rynek polski został zasypany wręcz przez złomy sprowadzane z zachodu, bo były bardzo tanie i łatwe do zakupienia i przywiezienia. Za cenę malucha w Polsce z zachodu można było sprowadzic luksusowe auto wyposażone w felgi do BMW chromowane, tyle że o kilka lat starsze. Jednak to nie stanowiło problemu, gdyż nawet dziesięcioletnie samochody z zachodu były w lepszym stanie technicznym niż kilkulatki z Polski ze względu na opłakany stan polskich dróg oraz podejście mechaników do naprawiania samochodów. Niestety, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Tak tez było i w tym przypadku. Ludzie, jak już przekonali się, że można tanio sprowadzić dobre auto z zagranicy, zapragnęli jeszcze tańszych samochodów. Zaczęto więc sprawdzać już nie dobre kilkuletnie samochody, ale tanie nawet dwudziestoletnie gruchoty, które nie nadawały się do niczego, albo powypadkowe składaki, które stanowiły zagrożenie na drodze ze względu na kiepsko wykonane prace blacharskie. Polski rząd w związku z zaistniałą sytuacją postanowił walczyć z tym zjawiskiem wprowadzając nowe prawo zakazujące rejestrowania składaków, czyli samochodów powstałych z kilku różnych aut. Obecnie samochody używane są wciąż sprowadzane z zachodu, jednak są to auta w zdecydowanie lepszym stanie niż niegdyś. Poza tym wejście Polski do Unii Europejskiej zatarło granice i pozwoliło nam o wiele łatwiej podróżować i kupować samochody za naszą zachodnia granicą. W związku z tym komisy w naszym pieknym kraju ponownie zapełniają się samochodami na obcych tablicach rejestracyjnych. Jednak i ten boom kiedyś się skończy a rynek wysyci i znowu będzie stagnacja w sprowadzaniu samochodów z zachodu, a firmy zajmujące się organizacja sprowadzania aut upadną. Niestety tak to już w życiu jest, ze wszystko ma swoje dobre i złe strony.
|